Wielu dłużników myśli, że sukcesem jest telefoniczne zapewnienie windykatora: „dobrze, niech Pan wpłaci połowę, a damy spokój”. W świetle prawa takie zapewnienie jest nic niewarte. Aby skutecznie zredukować zadłużenie – często nawet o 60% – potrzebna jest precyzyjna konstrukcja prawna zwana ugodą.
Współpraca z naszą kancelarią to nie tylko negocjacje „na miękko”. To przede wszystkim przygotowanie dokumentacji, która prawnie zamyka drogę do dalszych roszczeń wierzyciela. Jak wygląda to od kuchni? O co chodzi z art. 917 Kodeksu Cywilnego i dlaczego forma ma kluczowe znaczenie? Wyjaśniamy.
Czym jest ugoda w świetle prawa?
Zgodnie z art. 917 Kodeksu cywilnego, przez ugodę strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi stosunku prawnego.
Kluczowe słowo to ustępstwo.
-
Ustępstwo Dłużnika (Twoje): Uznajesz dług i zobowiązujesz się spłacić określoną kwotę (np. 40% pierwotnego zadłużenia) w określonym terminie (jednorazowo lub w ratach).
-
Ustępstwo Wierzyciela (Banku/Funduszu): Zgadza się on przyjąć mniejszą kwotę i – co najważniejsze – zrzeka się dochodzenia reszty roszczenia.
Bez tego drugiego elementu zapisanego w odpowiedniej formie, wpłacasz pieniądze, a wierzyciel nadal może Cię ścigać o resztę.
Forma pisemna pod rygorem nieważności (lub dla celów dowodowych)
Chociaż polskie prawo w wielu przypadkach dopuszcza umowy ustne, w przypadku oddłużania forma pisemna jest absolutną koniecznością. Dlaczego?
-
Bezpieczeństwo procesowe: Ugoda musi być dowodem w sądzie. Jeśli po spłacie ustalonej kwoty wierzyciel sprzedałby Twój "umorzony" dług innemu funduszowi (co się zdarza!), pisemna ugoda jest Twoją tarczą. Pokazujesz sądowi dokument i sprawa zostaje oddalona.
-
Precyzja warunków redukcji: W ugodzie musimy zawrzeć klauzule, które nie pozostawiają pola do interpretacji. Np.: "Z chwilą zapłaty kwoty X, Wierzyciel zwalnia Dłużnika z pozostałej części długu (art. 508 KC)".
W ramach współpracy z naszą kancelarią, każda ugoda przechodzi przez ręce prawników, którzy weryfikują, czy zapisy o umorzeniu są skuteczne i niepodważalne.
Jak osiągamy redukcję o 60%? Mechanizm prawny
Redukcja długu to nie magia, to inżynieria prawna. Opieramy się na kilku instytucjach prawa cywilnego:
1. Zwolnienie z długu (Art. 508 KC)
To najczystsza forma redukcji. W ugodzie zawieramy zapis, że Wierzyciel zwalnia Dłużnika z długu w części przekraczającej ustaloną kwotę spłaty, a Dłużnik to zwolnienie przyjmuje. To ostatecznie "kasuje" stary dług.
2. Odnowienie (Nowacja – Art. 506 KC)
Czasami stosujemy mechanizm odnowienia. Umarzamy stare, toksyczne zobowiązanie (pełne odsetek karnych i kosztów), a w jego miejsce powołujemy nowe, mniejsze zobowiązanie na jasnych warunkach. Stary dług wygasa, powstaje nowy – mniejszy i bezpieczny.
Dlaczego potrzebujesz kancelarii do zawarcia ugody?
Wierzyciele (banki, firmy windykacyjne) mają całe działy prawne, których celem jest odzyskanie 100% długu. Kiedy dłużnik próbuje negocjować sam, często podsuwa mu się do podpisu tzw. ugody pozorowane.
Pułapki w ugodach przesyłanych przez wierzycieli:
-
Brak zapisu o zrzeczeniu się roszczeń: Wpłacasz kwotę ugody, a za rok dostajesz pozew o odsetki, które "nie były objęte porozumieniem".
-
Uznanie długu bez redukcji: Podpisujesz dokument, który przerywa bieg przedawnienia, ale nie gwarantuje żadnego umorzenia, jedynie "rozłożenie na raty".
-
Ukryte koszty: Doliczanie kosztów windykacji do nowej kwoty bazowej.
Nasza rola polega na tym, by odwrócić te zasady gry. To my dyktujemy warunki prawne ugody, dbając o to, by redukcja o 60% była prawnie wiążąca i nieodwołalna.
Podsumowanie
Ugoda to potężne narzędzie prawne, które pozwala wyjść z pętli zadłużenia, zachowując twarz i majątek. Jednak jej siła leży w formie.
Nie umawiaj się na "słowo honoru". Nie płać na podstawie SMS-a. Wymagaj profesjonalnej umowy, która zabezpieczy Twoją przyszłość. Zredukowanie długu o 60% jest możliwe, jeśli za Twoimi plecami stoi prawo i doświadczony pełnomocnik.
Artykuł przygotowany dla Attton.pl. Skontaktuj się z nami, by przeanalizować Twoją szansę na ugodę.